Fotografia towarzyszy mi od najmłodszych lat – to pasja, która z czasem przerodziła się w pracę. Już jako dziecko z ciekawością obserwowałam świat przez obiektyw – kiedy coś mnie zauroczyło chciałam to zatrzymać na fotografii.
W 2009 roku wykonałam swój pierwszy reportaż ślubny i od tego momentu na dobre związałam się z branżą ślubną. Reportaże ślubne są dla mnie czymś więcej niż tylko dokumentacją wydarzeń – to opowieść o Waszych emocjach, relacjach i wyjątkowych momentach, które tworzą niepowtarzalną historię. Do dziś podchodzę do każdego ślubu z takim samym zaangażowaniem i wrażliwością, szukając autentycznych kadrów i doskonałości w wykonanych albumach. Wierzę, że najpiękniejsze zdjęcia powstają wtedy, gdy nic nie jest wymuszone, a chwile dzieją się same.
Z wykształcenia jestem magistrem filologii polskiej (UJK). Pomimo tego, że dziś nie pracuję w moim zawodzie, to studia humanistyczne bardzo dużo mi dały – poszerzyły moje horyzonty, pogłębiły spojrzenie na świat, rozwinęły wrażliwość, poczucie piękna, a to wszystko ma wpływ na moją fotograficzną pracę.
Prywatnie jestem żoną Pawła i mamą nastoletniej Karoliny. W naszym domu nie brakuje też czworonożnych przyjaciół – suczki Mimi i kota Stefana, którzy tworzą świetny duet. Kocham zwierzęta, które wnoszą do naszej codzienności dużo radości i ciepła.
Spokój odnajduję w przyrodzie. Moją wielką miłością i inspiracją jest muzyka, głównie rockowa, etniczna, jazz oraz ambient. Szczególne miejsce zajmują u mnie tacy artyści jak Dead Can Dance, Riverside, Pink Floyd, Brian Eno, Kraftwerk, Tangerine Dream, Steven Wilson, John Coltrane… (ta lista mogłaby się ciągnąć jeszcze długo ;). Fotografia nie istnieje dla mnie bez muzyki – każdy obraz przywołuje dźwięki, a każdy utwór muzyczny tworzy obrazy w mojej wyobraźni. W domu w wolnych chwilach rysuję albo zanurzam się w literaturze – najbardziej lubię czytać biografie, historię i kryminały oraz literaturę z zakresu rozwoju osobistego – wszystko, co pozwala lepiej zrozumieć ludzi, świat i samą siebie.